W roku 2020 minęło 20 lat od organizacji pierwszego w naszym Ośrodku obozu narciarskiego. W 1990 roku przy OSWG powstał Uczniowski Klub Sportowy Głuchych działający na rzecz uczniów i absolwentów Ośrodka. Celem statutowym UKSG jest m.in. organizowanie obozów narciarskich i żeglarskich. Kadrę na tych obozach stanowili zawsze nauczyciele i wychowawcy OSWG.

Przez 20 lat zorganizowano 20 obozów zimowych z programem narciarskim i 18 obozów letnich z programem żeglarskim na Mazurach. Od początku obie te formy rekreacyjnej aktywności cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród uczniów. W sumie w obozach zimowych wzięło udział ponad 1000 uczniów i absolwentów a w obozach żeglarskich, ponad 700.

Pierwszy obóz narciarski był w małej, urokliwej miejscowości Międzygórze w Kotlinie Kłodzkiej. Od razu wzbudził duże zainteresowanie wśród uczniów. Nie wszyscy wtedy mogli pojechać, więc starali się bardzo, żeby z niczym "nie podpaść". Były to trochę inne czasy. Młodzież nie miała aż tak wielu możliwości spędzenia ferii zimowych w górach, szczególnie na nartach. Uprawianie narciarstwa a także żeglarstwa było wtedy dość elitarne, chociażby z powodów ekonomicznych. W roku 2003 UKSG zorganizował zbiórkę nart od mieszkańców Warszawy pod hasłem "Podziel się nartami". Akcja zdobyła dużą popularność dzięki artykułowi w Gazecie Wyborczej opisującemu naszą zbiórkę. Otrzymaliśmy wtedy naprawdę dużo nart, które były wykorzystywane przez uczniów w czasie obozów przez wiele lat.

Następne obozy organizowane były w Krynicy Górskiej, Szklarskiej Porębie, Karpaczu i Murzasichlu, k. Zakopanego.

W tym roku zainteresowanie wyjazdem było bardzo duże. Wyjechaliśmy pełni obaw o dobre warunki narciarskie, bo dookoła, nawet w Zakopanem, nie było śniegu. Na miejscu okazało się, że na "naszej górce" śnieg jest, i to wcale nie tak mało a z pewnością wystarczająco, żeby się wyszaleć.

Uczestnicy od początku podzielili się na grupę narciarzy i grupę snowboardzistów oraz na podgrupy: początkujących i zaawansowanych. Ten, na początku ścisły podział, nie trwał długo. W miarę nabywania umiejętności, granice grup się zacierały aż do chwili, kiedy można było uznać, że każdy osiągnął już jakiś stopień zaawansowania. Wtedy dopiero zaczęła się zabawa... Endorfiny powodowały stały uśmiech na twarzy a zdrowa rywalizacja, szacunek dla Kolegów.

Ale nie tylko nartami człowiek żyje... Były wyjazdy do Zakopanego /dla czujących potrzebę pospacerowania po Krupówkach/. Był wyjazd do aqua-parku Terma Bania w Białce Tatrzańskiej - szaleństwa w termalnej wodzie i mrożącym stopy śniegu. Był grill, prawie w całości zorganizowany przez uczestników, podczas którego uczniowie zaproponowali wieczór zabaw i pokazali jak można się bawić nie tylko we własnym gronie, ale również z nauczycielami. Chociażby ten fakt świadczy o dużej dojrzałości społecznej i empatii młodzieży.

Pod koniec obozu starsi stażem uczestnicy, tradycyjnie już, zorganizowali tzw. "chrzest na narciarza/snowboardzistę". Wzięli w nim udział ci, którzy byli na obozie po raz pierwszy. Zaproponowana zabawa była wyłącznie dla chętnych. Zdecydowała się na nią większość uczestników i z radością poddawała się wesołej zabawie. Śmiechu było wiele, ale przyjemność pasowania przez Mistrza Ceremonii na Prawdziwego Narciarza/Snowboardzistę rekompensowała nieco kpiarską formułę imprezy.

Czas spędzony na śniegu jakoś tak szybko mija. Dopiero przyjechaliśmy a już przyszedł czas pakowania plecaków.

Wracaliśmy do domów z dużym niepokojem, bo we Włoszech pojawiły się pierwsze przypadki zachorowań na nieznanego do tej pory w Europie wirusa COVID-19. Szczęśliwie udało nam się jeszcze nacieszyć nartami i "wolnością" zanim nasz kraj rozpoczął walkę z tą chorobą. Pozostaje tylko nadzieja, że w przyszłym roku w czasie ferii zimowych będzie już można żyć jak dawniej, bez obecnych ograniczeń i cieszyć się swobodą wypoczynku na śniegu. Czego wszystkim Wam i sobie życzę. Na razie pozostają wspomnienia i zdjęcia...

Jolanta Rybicka, wychowawca internatu, sekretarz UKSG.

PS. Dziękuję tegorocznej Kadrze Pedagogicznej - Koleżankom i Kolegom, instruktorowi snowboardu - Konradowi a przede wszystkim uczestnikom obozu za miłą atmosferę i jego przebieg.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji obozów oraz innej działalności UKSG w ciągu tych 20 lat. A przede wszystkim młodzieży, bez której ta działalność nie miałaby sensu.

© 2017 Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Głuchych w Warszawie